Fundacja im. Jacka Kaczmarskiego

Festiwal Piosenki Poetyckiej Nadzieja

Anna Trojanowska-Kaczmarska — POŻEGNANIE (1931-2007)

Autor: JACEK ANTONI ZIELIŃSKI - malarz, krytyk, przyjaciel Rodziny


A. Trojanowska

Oryginalne malarstwo, niebagatelny wkład w teorię wychowania estetycznego w Polsce. I jeszcze to dziwne zrządzenie losu, że dała życie: Jackowi Kaczmarskiemu. Matka przeżyła syna o trzy lata. Zmarła 17 maja 2007 roku w Warszawie.

Jej ojciec Stanisław Trojanowski był pedagogiem o poglądach socjalistycznych, w latach trzydziestych działaczem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Anna po studiach plastycznych odbytych w latach pięćdziesiątych w Leningradzie i Kijowie zrobiła dyplom w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w roku 1958 i niebawem podjęła pracę w Szkole Podstawowej nr 203 na ulicy Sadowej (Skorupki) w Warszawie, gdzie uczyła siedem lat. Wówczas to zarysował się jej dalszy program życiowy, a była nimi dwutorowość: twórczości malarskiej i pracy pedagogiczno-naukowej. Związała się następnie z Uniwersytetem Warszawskim, gdzie w roku 1968 uzyskała doktorat nauk humanistycznych. W latach 1970-84 była wykładowcą w Zakładzie Teorii Wychowania Estetycznego Wydziału Pedagogicznego. Tu, jako wynik nowatorskich badań nad ekspresją plastyczną dzieci i młodzieży, powstały jej dwie książki: "Dziecko i twórczość" (1971) oraz "Dziecko i plastyka" (1983). Także przekład fundamentalnej pracy Herberta Reada "Wychowanie przez sztukę" (1976).

A. Trojanowska

Jej twórczość malarska też w pewnym sensie rozwijała się dwutorowo. Jeden nurt - chyba podstawowy - wywodził się z postimpresjonizmu i ujawniał wielką wrażliwość kolorystyczną. Była to wrażliwość na kolor światła obserwowany zawsze bezpośrednio w naturze. Drugi nurt miał charakter ekspresjonistyczny. Ujawnił się nieco później i wiązał się z życiową filozofią artystki. W nim Anna objawiała się jako egzystencjalistka. Z jednej strony postrzegała życie ludzkie jako dramat istnienia, ale z drugiej strony, używając słów Sartre'a, starała się "brać na siebie odpowiedzialność za świat". W jej przypadku to branie odpowiedzialności wyrażało się w pracy pedagogicznej. Traktowała wychowanie dzieci i młodzieży przez sztukę jako swą misję życiową.

W swych książkach, według własnego określenia, badała ewolucję sztuki ludzkości odbitą w sztuce dziecka. To problem mający poważne konsekwencje praktyczne. Chodzi o stwierdzenie, że pedagog może odwoływać się do sił, które potencjalnie tkwią w każdym z nas, gdyż są właściwe rodzajowi ludzkiemu. Pedagog może zatem pomóc dziecku włączyć się w tradycję kultury nie drogą przyswojenia mu wiadomości o historii kultury (co zresztą też jest oczywiście potrzebne), lecz drogą rozbudzenia postawy twórczej. Dlatego Anna Trojanowska była zdecydowaną zwolenniczką swobodnej ekspresji plastycznej dziecka.

Mimo że brała udział w różnych wystawach - krajowych i międzynarodowych - jej malarstwo miało charakter prywatny. Malowała i rysowała właściwie tylko dla siebie. Myślę natomiast, że malarstwo Anny w sposób niezamierzony miało wpływ na pieśni i teksty poetyckie jej syna. I to zarówno poprzez nurt ekspresjonistyczny, co wydaje się bardziej oczywiste, jak i poprzez nurt, który nazwałbym zapisem urody świata. Myślę, że w większym stopniu wpłynęło na Jacka malarstwo matki niż ojca - Janusza Kaczmarskiego - bardziej powściągliwe i refleksyjne.

Za najważniejszą swoją wystawę indywidualną uważała Anna "Zapis psychodramy" - zespół ekspresjonistycznych rysunków pokazany pod koniec lat siedemdziesiątych w Galerii Współczesnej na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Rysunki te powstały na marginesie terapeutycznych zajęć plastycznych prowadzonych przez Annę dla pacjentów szpitala psychiatrycznego na ulicy Sobieskiego w Warszawie. W roku 1978 pojechała do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie wykonała serię rysunków podczas przedstawienia teatralnego, w którym moja żona grała tytułową rolę, w sztuce Stanisława Grochowiaka "Szalona Greta". Świetne rysunki Anny, jakie wówczas powstały, są nader charakterystycznym śladem widzenia przez nią życia jako dramatu istnienia. Ostatnia jej wystawa indywidualna, w której zorganizowaniu miałem przyjemność uczestniczyć, odbyła się w roku 1986 w Galerii Stowarzyszenia Historyków Sztuki w Warszawie.

Inaczej niż w malarstwie było w działalności pedagogicznej Anny Trojanowskiej i w związanej z nią pracy naukowej. Tu świadomie dawała siebie innym. Manifestowała się w tej działalności ważna część jej natury. Nie twierdzę, że była to część lepsza niż w twórczości artystycznej, ale była to taka część, która zawsze sprawia, że w relacjach ze światem stajemy się pełniejszymi ludźmi.

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Anna Kaczmarska, W pracowni”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, W pracowni

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Portret Józi Rosińskiej - Lato 1987 w Magdalence pod Warszawą”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Portret Józi Rosińskiej, Lato 1987 w Magdalence pod Warszawą

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Chmura nad dachami”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Chmura nad dachami, 1997

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Fontanna na Polu Mokotowskim”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Fontanna na Polu Mokotowskim, 1997

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Fontanna w Łazienkach”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Fontanna w Łazienkach, 1997

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Łazienki II”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Łazienki II, 1998

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Myjnia”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Myjnia, 2001

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Obłoki nad dachami”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Obłoki nad dachami, 2001

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Podwórze nocą”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Podwórze nocą, 1997

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, portret matki - Felicji Trojanowskiej z d. Szlachtaub

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „ulica Boya”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, ulica Boya, 2000

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Wigry”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Wigry, 1997

Obraz Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej, „Zalesie zimą”

Anna Trojanowska-Kaczmarska, Zalesie zimą, 1997

© Grabi 2007